Menu główne:
Wstęp
Teren działania
Aktualności
Historia
Organizacja
Wypadki
Dla Rajcowników
Pogoda
Warto zobaczyć
Sponsorzy
Alarmuj!
Inne menu
Listy do JOPR
Mapa serwisu
Księga gości
Nowości
Statystyka
Advertisement
Poszerzamy spektrum działań: ratujemy koty i... nie możemy dogadać się ze strażakami Drukuj Email
02.11.2006.

Dzięki nieprzeciętnym zdolnościom organizatorskim Jajczelnika JOPR pozyskało środki unijne na zakup specjalistycznego sprzętu do ratowania kotów, ktore uciekają na drzewa Parku Skaryszewskiego. Niestety, choć JOPR ma sprzęt wart tysiące złotych, nie może zeń korzystać!

Trudno wyobrazić sobie - mówi Jajczelnik - by współczesne pogotowie działające na terenie o charakterze parku czy lasu nie miało takich urządzeń. W parku niemal codziennie dochodzi do sytuacji, że nieodpowiednio zabezpieczony kot spotyka się z nieodpowiednio zabezpieczonym psem. W efekcie przerażony kot ucieka na drzewo, z którego potem boi się zejść. Do akcji muszą wkroczyć ratownicy. Specjalny wózek o napędzie elektrycznym (ekologia!) wyposażony jest w rozkładaną drabinę i hydrauliczny podnośnik. Najważniejszą częścią wyposażenia jest specjalny kosz przypominający taki, w jakim przewozi się zwykle koty. Jednak pozory mogą mylić, zewnętrznie nie różniące się od zwykłego kosza urządzenie jest klimatyzowane, wyposażone w mikroskopijną mikrofalówkę do podgrzewania apetycznie przyrządzonego mięsa, a także w specjalny dozownik pozwalający precyzyjnie nasycić wnętrze niewielką ilością oparów waleriany. Zwykle kot natychmiast wyzbywa się stresu, wchodzi do wnętrza, a gdy znajdzie się już bezpiecznie na ziemi bywa... że nie chce wyjść z przytulnego domku i wrócić do właściciela. Niestety, jak już zaznaczyliśmy, nasz rewelacyjny sprzęt leży bezużytecznie, albowiem straż pożarna tradycyjnie zajmująca się od lat zdejmowaniem kotów z drzew nie chce zgodzić się by zadania te na swoim terenie działania przejęło JOPR. Podobno brak odpowiednich przepisów. Jesteśmy zbulwersowani - mówi Jajczelnik - serce się kraje, gdy rajcownik z szacunkiem odnoszący się do każdego zwierzęcia widzi, jak strażak w szorstkich rękawicach brutalnie odrywa zestresowanego kota od drzewa, by znieść go na ziemię. Będziemy w tej sprawie interweniować w Towarzystwie Przyjaciół Zwierząt, z instytucją tą bowiem współpracujemy od czasu, gdy rajcownicy zaczęli patrolować swój teren.

Zmieniony ( 11.11.2006. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Sklep Górski
sklepgorski.pl